Autor:
mgr inż. Tomasz Skrzeliński jest kolekcjonerem i rzeczoznawcą pojazdów zabytkowych
w Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego Oddział
Warszawa.
Jest konsultantem Komisji ds. Pojazdów Zabytkowych przy Radzie Naczelnej "Stowarzyszenie
- Rzeczoznawcy Samochodowi".
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nieubłaganie
płynący czas powoduje, że ludzkość stara się zachować wszelkie pamiątki z przeszłości.
Rozwijająca się od ponad 100 lat motoryzacja to nie tylko najnowsze osiągnięcia
światowej techniki, ale także wspaniałe przykłady konstrukcji sprzed lat, dokumentujące
rozwój i dążenia ludzkości do stworzenia coraz lepszych środków transportu.
Właśnie te dawne pojazdy są obiektem zainteresowań kolekcjonerów, a ponieważ
takich hobbystów można spotkać na całym świecie - powstała konieczność nadania
tej pasji pewnych reguł zarówno w Polsce jak i w skali międzynarodowej.
FIVA (Federation Internationale des Vehicules Anciens) to Międzynarodowa Federacja
Pojazdów Zabytkowych, do której Polska należy od listopada 1999 roku i jest
tam reprezentowana przez Polski Związek Motorowy.
W strukturze PZM działa Zespół Pojazdów Zabytkowych, który reprezentuje interesy
kolekcjonerów zrzeszonych w lokalnych automobilklubach. Corocznie Zespół opracowuje
wyniki mijającego sezonu oraz ustala harmonogram i miejsce kolejnych imprez
automobilowych w Polsce na rok następny, nadając im rangę Mistrzostw Polski.
Takich imprez o randze mistrzowskiej odbywa się w ciągu sezonu około dziesięciu;
w większości są to wspólne imprezy dla samochodów i motocykli, ale bywają też
eliminacje tylko dla jednośladów lub tylko dla samochodów zabytkowych.
FIVA zaleca swoim członkom uznawać pojazd za zabytkowy jeżeli ukończył 20 lat
oraz podzieliła stare samochody na kilka klas w zależności od daty wyprodukowania:
* do 31 grudnia 1904 roku - klasa ANTIQUE
* od 1905 do 1918 - klasa VETERAN
*od 1919 do 1930 - klasa VINTAGE-A
*od 1931 do 1945 - klasa VINTAGE-B
* od 1946 - klasa POST
W
krajach mających dużo zabytkowych pojazdów odbywają się niekiedy rajdy wyselekcjonowanych
grup zabytków. Będąc w Australii obserwowałem spotkanie 200 pojazdów wyprodukowanych
do 1918 roku, ale mających silniki jedynie 1 i 2-cylindrowe.
Kolekcjonerzy w Polsce choć nie mają dużo tych najstarszych pojazdów, ustalili
nieco ostrzejsze kryterium wiekowe aby uczestniczyć w rajdach starych wehikułów:
pojazd powinien mieć przynajmniej 25 lat, a jego produkcja powinna się zakończyć
ponad 15 lat temu. Oczywiście od tych reguł mogą być wyjątki, bo jeżeli pojazd
stanowi unikat, gdyż niesie nowatorskie rozwiązania techniczne, brał udział
w ważnych wydarzeniach historycznych, należał do ważnych osobistości lub ma
udokumentowane znaczące sukcesy sportowe - to zapewne będzie poszukiwany przez
kolekcjonerów niezależnie od wieku.
Na świecie wydawane są specjalistyczne katalogi podające wartości starych pojazdów.
W zależności od rodzaju, ilości wyprodukowanych sztuk i od roku budowy, katalogi
podają kilka cen dla takiego samego wehikułu, ale będącego w różnych klasach
jakości.
Amerykanie dzielą pojazdy na pięć klas:
Pierwszą - to najdroższe pojazdy perfekcyjnie odrestaurowane (niekiedy są one
nawet lepsze od oryginałów ze względu na nowocześniejsze technologie i materiały
użyte przy rekonstrukcji).
Drugą klasę stanowią pojazdy "na pokaz", odrestaurowane z bardzo dużą
starannością i mające w 100% oryginalne części..
Trzecią klasę stanowią pojazdy mogące się samodzielnie poruszać po ulicach,
o bardzo dobrej kondycji, nadające się nawet do pokazów, ale z reguły odrestaurowane
kilka lat temu i mające już niewielkie usterki.
Czwartą klasę - to pojazdy kompletne, jeżdżące i nawet ładnie wyglądające, ale
nie w pełni funkcjonujące. Nadają się jedynie do lokalnej prezentacji.
Piątą klasę (ostatnia) - to pojazdy kompletne ale do pełnej rekonstrukcji.
Amerykańskie katalogi dodatkowo podają niekiedy wartość pojazdu nie nadającego
się już do odbudowania (a więc "na części") lub cenę nowego pojazdu
z okresu jego produkcji.
Katalogi niemieckie dzielą natomiast pojazdy na trzy grupy, podając niekiedy
dla każdej z nich pewne cenowe granice.
Najlepsze pojazdy odpowiadają klasie drugiej, następna grupa to pojazdy "na
chodzie" i kompletne oraz trzecia grupa to pojazdy kompletne, ale do całkowitej
rekonstrukcji.
Jeszcze prostsze dane podają katalogi francuskie: są tam dwie ceny: najmniejsza
i największa, a różnice sięgają niekiedy 5-krotnej wartości ceny minimalnej.
W Polsce ceny zabytkowych pojazdów ustalane są na zasadach giełdowych, choć
zdarzają się próby zlecania wyceny rzeczoznawcom samochodowym.
Rola rzeczoznawców powinna w przyszłości znacznie wzrosnąć, gdyż oprócz określenia
wartości pojazdu, są oni niezbędni przy tworzeniu opinii techniczno-historycznych
wymaganych przez Państwowe Służby Ochrony Zabytków w czasie sprowadzania kolekcjonerskich
pojazdów do Polski, przy wykonywaniu dokumentacji w celu wpisania pojazdu do
Centralnej Ewidencji Dóbr Kultury i przy wykonywaniu opisu technicznego pojazdu
zabytkowego przed jego pierwszym przeglądem na Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów.
Taka procedura wpisania pojazdu do ogólnopolskiego rejestru zabytków umożliwia
kolekcjonerowi oficjalne uznanie jego pojazdu za zabytek motoryzacji i w rezultacie
otrzymanie żółtych tablic rejestracyjnych ze znakiem weterana szos
Jest również projekt, aby kolekcjonerzy mogli odzyskiwać już złomowane stare
i ciekawe pojazdy mające jeszcze szansę na odbudowę. Odkupienie pojazdu już
złomowanego będzie jednak możliwe dopiero po uzyskaniu opinii Stowarzyszenia
Rzeczoznawców.
W Polsce istnieje kilka organizacji Rzeczoznawców: największe doświadczenie
i zasięg ma "Stowarzyszenie - Rzeczoznawcy Samochodowi" założone w
1948 roku i będące członkiem Polskiego Związku Motorowego oraz Międzynarodowej
Federacji Ekspertów Samochodowych (FIEA). Organizacja ma liczne oddziały w Polsce.
Aktywnie działają rzeczoznawcy przy Automobilklubie Polski w Warszawie i lokalnych
automobilklubach, rzeczoznawcy skupieni przy Zarządach Okręgowych P.Z.Mot. i
przy niektórych Towarzystwach Ubezpieczeniowych oraz prywatne firmy rzeczoznawców.
Brane pod uwagę są również opinie Muzeum Techniki NOT w Warszawie.
Aby
zostać szczęśliwym kolekcjonerem i brać udział w imprezach - należy posiadać
choć jeden zabytkowy pojazd.
O ile dość łatwo można jeszcze odnaleźć zabytkowy motocykl przechowany przez
kilkadziesiąt lat w szopie czy piwnicy, to znalezienie "w stodole"
ciekawego starego samochodu w Polsce jest już mało prawdopodobne.
Samochodów wyprodukowanych przed II Wojną Światową po prostu nie ma. Przyczyną
była ich niewielka liczba w 1939 roku, czas wojny - gdy pojazdy służyły do ucieczki
na początku wojny, potem były rekwirowane przez okupantów, a po wojnie zostały
wyniszczone nadmierną eksploatacją i niezrozumiałymi decyzjami jak np. "akcja
posesja", która nakazywała złomować pojazdy o dużej pojemności silników.
Zabytkowe pojazdy były też nielegalnie wywożone, mimo obowiązywania ustawy o
ochronie dóbr kultury z 15 lutego 1962 roku.
Oczywiście można teraz kolekcjonować powojenne polskie pojazdy których zachowało
się dość dużo i jest to dobry przykład dla początkujących kolekcjonerów.
Starych WARSZAW i SYREN oraz popularnych motocykli jest jeszcze dużo, a polską
motoryzację powinniśmy szanować szczególnie.
Po nabraniu doświadczenia, a niekiedy i po pierwszych rozczarowaniach, można
pokusić się o coś trudniejszego: szlachetną pasję kolekcjonerstwa można rozszerzyć
wtedy na inne polskie pojazdy. Przedwojenne polskie motocykle do odrestaurowania
można czasami jeszcze kupić śledząc ogłoszenia prasowe lub co kwartał odwiedzając
Moto-Weteran-Bazar w Łodzi. Gorzej z polskimi samochodami - czyli praktycznie
z Polskimi FIATAMI-508. Ich już na rynku nie ma.
Inne powojenne polskie konstrukcje samochodowe jak MIKRUS, czy nietypowe wersje
WARSZAW i SYREN powoli znikają z rynku. Polskie prototypy: SMYK, MEDUZA, WARS,
BESKID, OGAR nie są już do kupienia.
Ale dla kolekcjonerów jest teraz ciekawa szansa: mogą przywozić zabytkowe pojazdy
z zagranicy.
O ile ze starymi motocyklami nie ma żadnych problemów, to dla użytkowych samochodów
starszych niż 10 lat jest zakaz sprowadzania ich do Polski.
Ale zgodnie z rozporządzeniem Prezesa GUC z 1997 roku, dla pojazdów kolekcjonerskich
o wartościach historycznych jest możliwość sprowadzania ale po uzyskaniu indywidualnej
zgody od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i na podstawie opinii Rzeczoznawców.
Taki pojazd może wtedy być wprowadzony na Polski Obszar Celny zgodnie z kodem
numer 9705 Taryfy Celnej, a na dodatek będzie jeszcze zwolniony z wszelkich
podatków.
Jeżeli pojazd od razu lub po odrestaurowani spełnia podstawowe warunki techniczne,
to po badaniu w Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów może zostać dopuszczony do
ruchu drogowego w Polsce na warunkach ogólnych.
Jeżeli pojazd odbiega od aktualnych wymagań (np. konstrukcyjnie nie ma wszystkich
współczesnych świateł, ma kierownicę z prawej strony lub hamulce tylko na jedną
oś) - to procedura z wpisaniem go do Rejestru Zabytków lub Centralnej Ewidencji
Dóbr Kultury zapewnia zachowanie oryginalnej konstrukcji i umożliwia jego rejestrację
jako uznanego zabytku motoryzacji.
Mając
już zabytkowy pojazd można myśleć o przyjemnościach takich jak satysfakcja z
już pokonanych trudności, dostrzegać cień zazdrości u znajomych a podziw i uznanie
u przyjaciół oraz planować udział w weterańskich imprezach.
Najznakomitszym rajdem weteranów na świecie jest rajd z Londynu do Brighton,
organizowany przez Królewski Automobil Klub (RAC) od ponad stu lat w pierwszą
niedzielę listopada. Jest tylko pewien kłopot: można tam startować pojazdem
w pełni oryginalnym i wyprodukowanym przez 31 grudnia 1904 roku.
Inne
zagraniczne rajdy są też ciekawe i bez takiego limitu wieku, więc zdarza
się że polscy kolekcjonerzy tam się pojawiają.
Rajdy mają zresztą różne charaktery: od wielotygodniowych maratonów przez kontynenty
(w 80 dni dookoła świata, z Paryża do Pekinu, wokół Europy czy przez USA legendarną
drogą US-66) do rajdów kilkudniowych lub stacjonarnych pokazów z konkursami
elegancji rozgrywanymi w starym stylu.
W Polsce pod egidą PZM rozgrywane są 2-3 dniowe eliminacje Mistrzostw Polski
pojazdów zabytkowych przeprowadzane przez liczące się w Polsce Automobilkluby,
a szczegółowy regulamin określa zasady takich konkursów uwzględniając wiek pojazdu,
jego oryginalność, sprawność techniczną, umiejętności załogi, wiedzę o historii
motoryzacji i zasadach ruchu drogowego a niekiedy ubiór załogi dostosowany do
wieku i charakteru pojazdu.
Po zakończeniu sezonu są wyłonieni Mistrzowie Polski w kilku kategoriach oraz
nadawane tytuły najlepiej odrestaurowanym pojazdom. Wtedy też ustalane są miejsca
i terminy kolejnych imprez.
Najbardziej
prężne grupy entuzjastów zabytkowych pojazdów w Polsce
działają w rejonie Poznania, Warszawy, Śląska, Lublina, Bielska-Białej, Częstochowy,
Bydgoszczy.
W 1992 roku powstała polska filia międzynarodowego klubu CAAR, skupiająca właścicieli
najciekawszych starych pojazdów preferujących długie podróże.
Klub CAAR wypracował w PZU-SA znaczne ulgi w obowiązkowych ubezpieczeniach OC,
a jest to istotne, gdyż inne Towarzystwa Ubezpieczeniowe nawet podnoszą stawki
OC dla starszych pojazdów. Generalnie jednak wartość ubezpieczenia zależy od
dobrej woli Towarzystw i intensywności zabiegów poszczególnych klubów.
Działający również na terenie całego kraju Klub Pojazdów Zabytkowych Fundacji
Ochrony Zabytków Militarnych, stara się z kolei organizować zagraniczne starty
polskich załóg. W ostatnich latach kilkadziesiąt ekip wzięło udział w rajdach
w Niemczech, Francji,
Hiszpanii, Wielkiej Brytanii
i Szwecji. Stare pojazdy są więc swoistym oknem na świat.
Oprócz
oficjalnych klubów działają w Polsce również nieformalne grupy entuzjastów poszczególnych
rodzajów pojazdów jak: garbusów-VW, Syrenek, Mini-Morrisów, Jaguarów, samochodów
amerykańskich czy poszczególnych marek motocykli. Grupy takie często organizują
ciekawe imprezy i przekształcają się w organizacje o randze stowarzyszenia.
Indywidualni kolekcjonerzy z reguły dążą do powiększania swoich zbiorów. W ten
sposób powstało już w Polsce kilka liczących się kolekcji, które nabierają rangi
muzeów.
Największy zbiór zabytkowych pojazdów zebrała rodzina Mikiciuk w podwarszawskich
Otrębusach. Pod opieką Muzeum Techniki w Warszawie, na terenie zabytkowej Fabryki
Norblina przechowywane są pojazdy muzealne oraz będące własnością członków Komisji
Pojazdów Zabytkowych Automobilklubu Polski w Warszawie. Ciekawa kolekcja jest
do podziwiania w centrum Poznania (wszystkie pojazdy są mobilne i należą do
członków Automobilklubu Wielkopolskiego) i w Zabrzu (Automobilklubu Śląskiego).
Prywatną kolekcję kilkunastu pojazdów ma Jan Peda z Gostynia Wielkopolskiego
oraz państwo Bartniccy z Nowego Dworu Mazowieckiego.
Niektórzy kolekcjonerzy intensywnie uzupełniają swoje zbiory lub remontują już
posiadane pojazdy aby za kilka lat udostępnić ciekawe ekspozycje.
Ta
szlachetna pasja ludzi z fantazją ma zasięg ogólnoświatowy i łączy nie tylko
kolekcjonerów. Niech przykładem będzie cytat z listu gratulacyjnego wystosowanego
przez Konsula Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Londynie do niżej podpisanego,
gdy po raz pierwszy w sławnym rajdzie Londyn-Brighton wzięła udział załoga z
Polski:
"Proszę mi wierzyć, że sukces Pana to sukces Polski! Biało czerwona flaga
powiewająca nad pojazdem to znakomita reklama naszego kraju wśród europejskiej
elity. Okazuje się że do Europy możemy nie tylko wkraczać ale i wjeżdżać z fasonem,
a taki właśnie wehikuł i obecność na rajdzie promują nas nie gorzej niż niejeden
spektakularny sukces gospodarczy czy społeczny".
Tomasz Skrzeliński